PKN Orlen zapłacił w czerwcu 2025 r. pół miliona złotych kar za dostarczenie zanieczyszczonego paliwa wodorowego do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu, co spowodowało wycofanie z eksploatacji wszystkich autobusów wodorowych na początku marca 2025 roku.
„Racja była całkowicie po naszej stronie. Sprawa jest zamknięta” – stwierdził Krzysztof Dostatni, prezes MPK Poznań podczas audycji „W środku dnia” na antenie Radia Poznań. „Pół miliona złotych naliczyliśmy im i oni to opłacili. To było związane z koniecznością wycofania autobusów z eksploatacji, koniecznością doprowadzenia tych autobusów do serwisu Solarisa, gdzie była czyszczona instalacja wodorowa, jak i również kary z tytułu braku dostaw paliwa.”
Przyczyną problemu był pożar w linii produkcyjnej Orlenu we Włocławku, który spowodował spalenie całej infrastruktury produkcyjnej wodoru – poinformował prezes poznańskiego MPK. W rezultacie dostarczane paliwo wodorowe nie spełniało wymaganych norm czystości, które powinny wynosić 99,97% – oznacza to, że inne gazy mogą stanowić zaledwie 0,03% składu.
Autobusy miejskiego MPK po wyczyszczeniu instalacji wodorowej w serwisie Solarisa powróciły na trasy. Prezes Dostatni podkreślił, że incydent spowodował wprowadzenie większej kontroli dotyczącej czystości paliwa wodorowego.
Sprawa ta uwypukla kluczowe wyzwanie związane z rozwojem transportu wodorowego – konieczność zapewnienia wysokiej jakości paliwa. Nawet niewielkie zanieczyszczenia wodoru mogą uszkodzić wrażliwe systemy ogniw paliwowych w autobusach, co prowadzi do kosztownych napraw i przestojów. Incydent w Poznaniu podkreśla znaczenie niezawodnych łańcuchów dostaw i rygorystycznych standardów jakości dla pomyślnego wdrażania technologii wodorowej w transporcie publicznym.
Źródło: Radio Poznań/Adam Michalkiewicz
